• Dziedzictwo kultury i przyrody
    Dziedzictwo kultury i przyrody
  • Usługi turystyczne
    Usługi turystyczne
  • Turystyka aktywna
    Turystyka aktywna
  • Kultura
    Kultura
  • Sztuka
    Sztuka
  • Warmiński styl
    Warmiński styl
  • Termy Warmińskie
    Termy Warmińskie
  • Przewodnik po Warmii
    Przewodnik po Warmii

B. Kuźniewski, Dworzec kolejowy w Olsztynku

Dworzec kolejowy w Olsztynku

Image

Artykuł Bogumiła Kuźniewskiego z gazety "ALBO" z grudnia 2005 roku prezentujący dzieje dworca kolejowego w Olsztynku.

Do Olsztynka wjechał pierwszy pociąg w 1887 roku od strony Olsztyna. W roku następnym uruchomiona połączenie kolejowe z Działdowem, a w 1891 roku z Ostródą.

W tym czasie zbudowano też budynek dworca kolejowego, podobny do wielu innych dworców jakie powstawały na terenie Prus Wschodnich. Budynek ten służył przez wiele lat i nawet w trakcie walk w 1914 roku nie uległ zniszczeniu. Był świadkiem ważnych wydarzeń związanych z bitwą pod Tannenbergiem. Tutaj docierały niemieckie transporty wojskowe, stąd wywożono również ogromne ilości jeńców rosyjskich i zdobycznego sprzętu. Tutaj wreszcie wysiadały ważne osobistości odwiedzające pole bitwy w kolejnych jej rocznicach.
Korzystne, pod względem komunikacyjnym, położenie Olsztynka zadecydowało o lokalizacji w jego okolicach pomnika bitwy pod Tannenbergiem z 1914 roku. Na dworzec w Olsztynku przybywały tysiące weteranów z całych Niemiec na uroczystości wmurowania kamienia węgielnego przez samego prezydenta Paula von Hindenburga w 1925r., na otwarcie mauzoleum Tannenberg-Denkmal w 1927 r., na wielką imprezę w 1933 roku z udziałem najwyższych władz niemieckich. Największa uroczystość miała miejsce w 1934 roku, kiedy to odbył się pogrzeb feldmarszałka i prezydenta Niemiec Paula von Hindenburga. Niedługo po tym wydarzeniu pomnik, i zarazem mauzoleum, otrzymał rangę Pomnika Chwały Rzeszy. Budowa pomnika wymusiła na władzach Olsztynka i nie tylko, podjęcie działań mających na celu podniesienie atrakcyjności miasta i jego okolic. Przeprowadzono wielkie porządki - rynek i większość ulic otrzymały lepszą nawierzchnię, ukończono kanalizację miejską, zbudowano nową szkołę podstawową, zmodernizowano zaopatrzenie miasta w wodę (nowa wieża ciśnień) i w energie elektryczną. Budowano kawiarnie, restauracje, hotele i domy wycieczkowe. Kolej niemiecka zbudowała nowy funkcjonalny dworzec.

Stary budynek dworca kolejowego nie odpowiadał swoim wyglądem randze, jaką zyskał Olsztynek w latach trzydziestych, dlatego też zapadła decyzja o budowie nowoczesnego dworca wraz z całym jego otoczeniem - nastawnią, magazynem towarowym, parowozownią, budynkiem służbowym i mieszkalnym, wieżą ciśnień, placem i ulicami. Budowa całego kompleksu trwała kilka lat i została zakończona w 1939 roku. Budynek główny był piętrowy murowany, kryty czerwoną dachówką z dachem zwieńczonym owalną wieżyczką na której mocowano drzewce chorągwi. Wejście z peronów prowadziło pod zadaszeniem wspartym na czterech słupach zbudowanych z ciosów kamiennych. Na parterze mieściły się: hala kas, poczekalnia oraz restauracja. Hala kas i poczekalnia - bardzo wysokie - zostały przykryte sufitem wykonanym z drewnianych belek i desek na zakładkę. Belki i podciągi obrobiono jedynie siekierą, pozostawiając charakterystyczne i bardzo dekoracyjne wyżłobienia. Wszystkie elementy drewniane zabezpieczono specjalnym impregnatem - ksylamonem, dzięki czemu struktura drewna pozostała dobrze widoczna. Żyrandole i cyferblaty zegarów to również ręczna robota kowalskiego mistrza.

Podłoga hali kas i poczekalni została pokryta płytkami kamiennymi, ściany otrzymały cokół z płyt trawertynu (rodzaj kamienia), wyżej nałożono chropowaty, naturalny tynk. Na bocznej ścianie umieszczono fresk malarza z Królewca Gerda Eisenblattera. Fresk ten, obecnie zakryty jest płaskorzeźbą, przedstawiał po jednej stronie żołnierza niemieckiego z 1914r., po drugiej stronie rycerza krzyżackiego z 1410r. Między nimi widoczna była postać kobiety uwieńczonej orłem Wielkich Niemiec. Postać ta symbolizowała prowincję Prus Wschodnich. Dookoła postaci umieszczono herby miast związanych z tymi historycznymi bitwami.

Ogromna poczekalnia oddzielona lekką ścianą ze szkła oprawionego w drewniane szczelinki, odpowiada architektonicznie hali kas. W czasach niemieckich stały w niej wygodne, ciężkie meble do odpoczynku, na oknach zaś wisiały kolorowe, ręcznie drukowane zasłony nadając temu pomieszczeniu specyficzny nastrój. Z hali kas wchodziło się też do znacznie skromniejszej jadalni. Miała ona drewniany sufit i podłogę z parkietu. Bufet obudowany był ręcznie malowanymi kaflami na których przedstawiono scenki rodzajowe. Kunsztownie wykonane żyrandole i plecione trzcinowe meble stwarzały odpowiedni klimat i zachęcały do wypoczynku i konsumpcji. Zaplecze kuchenne urządzone według nowoczesnych wymogów gwarantowały szybką i sprawną obsługę nawet dużej liczby gości. Pomieszczenia na piętrze w części wschodniej zajmowały mieszkania dla naczelnika stacji i prowadzącego restaurację, były też dwa pokoje sypialne.

Do głównego budynku dworca przylegały od strony wschodniej niższe budynki, w których mieściły się: magazyn towarowy, pomieszczenia dla policji, sanitariuszy, obsady pociągów itp. Od strony zachodniej zbudowano poczekalnię otwartą, przystosowaną do przyjęcia dużej ilości podróżnych przybyłych do Olsztynka. Podłogę ułożono w niej z nieregularnych błyszczących gnejsowych płyt, sufit zaś posiadał konstrukcję drewnianą (obecnie nie istnieje). Pośrodku hali znajdowała się fontanna z rzeźbą przedstawiającą muzykującego chłopca z Hitlerjugend. Za poczekalnią znajdowały się sanitariaty.

Oprócz budynku głównego, po obu stronach placu przed dworcem, wybudowano dwa budynki mieszkalne, nastawnię, budynek warsztatów, budynek noclegowy z nowoczesnymi pomieszczeniami do pracy i odpoczynku. Parowozownia zaś została przebudowana, powiększona i otynkowana z zewnątrz. Wykonano również plac przed dworcem. Dookoła dużego ronda wyłożono ulicę i plac kostką brukową. Z tego placu prowadziły do mauzoleum Tannenbergu dwie ulice. Jedna (obecnie ul. Daszyńskiego) wyłożona kostką brukową wiodła do mauzoleum omijając miasto, druga, obsadzona drzewami, biegła na zachód (obecnie ul. Jana Pawła II) do obecnej ul. Świerczewskiego i dalej prowadziła do centrum miasta. Przyjeżdżający do Olsztynka goście, a były ich dziesiątki tysięcy rocznie, udawali się na teren pomnika Tannenbergu omnibusami, taksówkami, autobusami lub wozami konnymi, które stały na parkingu przed dworcem. Duże zorganizowane grupy paramilitarne formowały pochody i szły w szyku zwartym, często z orkiestrą i sztandarami, na miejsce pomnika.

Oddanie do użytku nowego dworca planowano na sierpień 1939r. w 25 rocznicę bitwy pod Tannenbergiem, ale wybuch wojny przesunął ten termin na miesiąc grudzień. Dworzec kolejowy w Olsztynku był jednym z ładniejszych w Prusach. Szczęśliwie przetrwał działania wojenne i w dobrym stanie został przekazany polskim władzom. W ciągu 60 lat użytkowania przez Polaków ulegał stopniowej dewastacji. Po zniszczeniu pomnika Tannenbergu jego znaczenie było znikome. Ten okazały i solidny obiekt sprawia obecnie tylko same kłopoty. Wiele towarzyszących głównemu dworcowi budynków zostało zdewastowanych, również sam dworzec przedstawia nieco żałosny widok. Kolej od wielu lat nie ma pomysłu na to w jaki sposób zagospodarować pomieszczenia dworcowe. Póki co świeci on pustkami i na większą część doby jest zamykany na solidne kłódki.
Budynek dworca kolejowego to wizytówka Olsztynka. Podróżni patrząc na dworzec oceniają miasto a nie Polskie Koleje Państwowe. Należy podjąć działania, i muszą to uczynić również władze Olsztynka, w celu znalezienia sposobu zagospodarowania pomieszczeń dworca. Mam cichą nadzieję, że pobyt naszego Papieża (wtedy Karola Wojtyły) na dworcu w Olsztynku sprawi cud i przyczyni się do racjonalnego wykorzystania tego budynku z korzyścią i na chwałę naszego miasta, i aby stało się to jak najszybciej. Czekam na listy w tej sprawie od naszych szanownych czytelników.

Share