• Dziedzictwo kultury i przyrody
    Dziedzictwo kultury i przyrody
  • Usługi turystyczne
    Usługi turystyczne
  • Turystyka aktywna
    Turystyka aktywna
  • Kultura
    Kultura
  • Sztuka
    Sztuka
  • Warmiński styl
    Warmiński styl
  • Termy Warmińskie
    Termy Warmińskie
  • Przewodnik po Warmii
    Przewodnik po Warmii

B. Kuźniewski, Tannenberg-Denkmal i jego dzieje

Tannenberg-Denkmal

Artykuł Bogumiła Kuźniewskiego z gazety "ALBO" z sierpnia 1994 roku. Artykuł opowiada dzieje pomnika Tannenberg-Denkmal w Olsztynku, postawionego jako wotum dziękczynne za zwycięstwa armii niemieckiej w Prusach Wschodnich w 1914 roku.

Bogumił Kuźniewski
Tannenberg-Denkmal i jego dzieje

Pomysł uczczenia niemieckiego zwycięstwa narodził się w 1919 roku, w piątą rocznicę bitwy. Inicjatorem budowy pomnika był Związek Weteranów Prowincji Prus Wschodnich. W 1924 r. powstał komitet budowy pomnika, którym kierował gen. Hans Kahns.

Początkowo planowano budowę pomnika w okolicach Miodówka, ale ostatecznie wybrano teren pomiędzy Królikowem, Sudwą i Olsztynkiem przeznaczając na ten cel 40 mórg ziemi. 31 sierpnia 1924 roku w 10. rocznicę bitwy odbyła się uroczystość wmurowania kamienia węgielnego. Brało w niej udział ok. 60 tys. ludzi, głównie weteranów I wojny światowej. Wśród znaczących osobistości obecni byli: Hindenburg, Ludendorff, Mackensen, Scholtz, Francois, Below, Goltz, Seeckt. Kamień węgielny wmurował osobiście feldmarszałek. Hindenburg.

Ogłoszono konkurs na projekt pomnika bitwy pod Tannenbergiem. Wpłynęło nań ok. 400 prac, z których w 1925 r. sąd konkursowy wybrał najlepsze. Pierwsze miejsce zajął projekt braci Waltera i Johannesa Krugerów architektów z Berlina. Następnie powołano do życia Ogólnoniemieckie Towarzystwo Pomnika Bitwy pod Tannenbergiem, które miało nadzorować prace budowlane. Budowa pomnika trwała w latach 1925 - 1927. prace prowadziła specjalna firma zatrudniająca ok. 200 robotników. Ogólne koszty budowy wyniosły ponad 250 tys. ówczesnych marek. Pomnik usytuowano w środku rozległej, otwartej przestrzeni na sztucznie usypanym wzgórzu, którego pozorna wysokość została spotęgowana tym, że wybrano wokół niego ziemię tworząc pierścieniowe wklęśnięcie. Wokół pomnika zachowano niemieckie i rosyjskie groby żołnierskie tworząc naturalny krajobraz dawnej bitwy. Pusty dotychczas teren pól uprawnych odpowiednio zadrzewiono sadząc m.in. ok. 1500 dużych dębów. W ten sposób powstał obecnie istniejący park przy ulicy 22 Lipca.

18 września 1927 r. w 80. rocznicę urodzin Hindenburga nastąpiła uroczystość odsłonięcia (otwarcia) pomnika Tannenberg - Denkmal. Pomnik stanął na planie równobocznego ośmiokąta, w połowie długości każdej ze ścian wznosiła się granitowa wieża wysokości 23 m o podstawie 9m. na 9m., czyli 81 m. przekątna dziedzińca liczyła 100 m, a pole powierzchni wnętrza - ok. 7 800 m (3/4 ha). Mur łączący poszczególne wieże, wykonany ze specjalnej cegły wznosił się na wysokość ok. 6 m, ściany były podwójne z arkadowymi podcieniami. Była to budowla ogromnych rozmiarów, przypominająca swym kształtem krzyżacki zamek, jej wygląd budził różne odczucia. Melchior Wańkowicz, który widział pomnik w latach 30-tych, tak wyraził swoje wrażenia - "pomnik bitwy pod Tannenbergiem wyrósł z samych głębi niemieckiego ducha, duch pomnika gorzej niż żołdacki, bo dorobkiewiczowski, hohenzollernowski".

Na środku dziedzińca znajdował się grób 20 nieznanych żołnierzy niemieckich, poległych w czasie bitwy w 1914r. Na grobie stał drewniany krzyż wysokości 12m., obity miedzianą blachą.

Każda z ośmiu wież miała swoją określoną funkcję. W wieży wejściowej znajdowało się pomieszczenie straży. Honorową wartę przy pomniku pełnił batalion z jednostki wojskowej w Ostródzie. Wieża druga miała być poświęcona wysiłkom narodu niemieckiego podczas I wojny światowej, ale nigdy jej nie ukończono. W latach 1934 - 1935 przejściowo złożono w niej ciało Hindenburga. Trzecia wieża prezentowała historię Prus Wschodnich. Wieża czwarta (sztandarowa) zawierała kopie sztandarów jednostek walczących w 1914r., tablice pamiątkowe, symbole pułków niemieckich. "W ogromnych bastionach, wysoko, od dołu aż po ginący gdzieś strop, wiszą sztandary pułków, biorących udział w tych wielkich dniach. Wokoło idą tablice - brąz, marmur - fundowane przez związki byłych sławnych pułków - swoim kolegom. Na tablicach - cyfry strat, daty bohaterstw. 59 p.p. (Deutsch-Eylau) stracił w ataku 28 oficerów i 1300 żołnierzy… Niemy, zastygły pean bohaterskiej woli zwycięstwa" [M. Wańkowicz, Na tropach Smętka, s. 411-412]

Piątą wieżę poświęcono Hindenburgowi. Po przebudowie w 1935 r. urządzono w niej grobowiec feldmarszałka. Ciała Hindenburga i jego żony Gertrudy z domu Sterling zostały umieszczone w specjalnych sarkofagach z brązu w kopulastej komorze grobowej. Przy ścianie za sarkofagami stały dwa krzyże połączone ramionami, na których wypisano ulubione motta feldmarszałka: "Miłość jest wieczna" oraz "Bądź wiernym aż do śmierci". Na ścianie wisiał czarny pruski orzeł. Wejścia do krypty strzegły dwa 4-metrowe kamienne posągi żołnierzy wykonane przez rzeźbiarza Bronischa. W wieży nad grobowcem znajdowała się sala poświęcona Hindenburgowi. Stał tam 4-metrowy posąg przedstawiający stojącego feldmarszałka. Posąg ten wykonany przez rzeźbiarza prof. Fredricha Bagdonsa z Dortmundu został przetransportowany w październiku 1936 r. z Wunsiedel w Bawarii do Olsztynka. Ważył on 25 ton i był wykonany z ciemnozielonego porfiru.

W szóstej wieży zwanej żołnierską umieszczono na ścianach mozaikę z różnokolorowych kamyczków. Mozaika przedstawiała bitwy stoczone na terenie Prus Wschodnich w czasie I wojny światowej, a na fryzach umieszczono sceny obrazujące dzieje jednego żołnierza - od pożegnania z domem aż po bohaterską śmierć w walce. Na górze znajdował się taras widokowy. Siódma wieża mieściła kaplicę i była poświęcona ofiarom I wojny światowej. W oknach wstawiono różnokolorowe witraże nawiązujące do wydarzeń wojennych. Na wyższych kondygnacjach znajdowały się pomieszczenia archiwum. Wieża ósma, zwana wieżą dowódców - zawierała popiersia 15 generałów niemieckich biorących udział w walkach w sierpniu 1914 roku.

Na terenie pomnika odbywały się coroczne wielkie manifestacje patriotyczne z udziałem tysięcy ludzi przybywających tutaj z całych Niemiec. Wokół pomnika powstała z biegiem lat cała infrastruktura turystyczna. W granice miasta Olsztynka włączono grunty wsi Sudwa, dzięki temu tereny pomnika znalazły się pod zarządem gminy miejskiej. Dawna szosa Olsztynek - Ostróda została przerwana na ulicy 22 Lipca, dalej biegła asfaltowa aleja przez park, która kończyła się niedaleko pomnika. W stronę Ostródy i Olsztyna przeprowadzono obwodnicę omijającą tereny zabudowane Olsztynka.

Na początku lat trzydziestych przystąpiono do rozbudowy i upiększania miasta. Zadbano o zieleń, zagospodarowano ogród miejski w kotlinie za kościołem ewangelickim, przed wieloma domami pojawiły się ogródki z kwiatami i krzewami. Urządzono aleję spacerową wiodąca do lasu miejskiego w kierunku sanatorium Ameryka. Na końcu alei powstał "Cmentarz Bohaterów" z pomnikiem ku czci żołnierzy poległych w 1914 r. Na terenach przyległych do pomnika wybudowano boisko, amfiteatr, gospodę tzw. Tannenbergkrug (na tym miejscu znajduje się Zajazd Mazurski) oraz specjalny budynek, w którym mieściła się świetlna mapa obrazująca przebieg bitwy pod Tannenbergiem. Konstruktor pracował 5 lat nad wykonaniem tej mapy.

"Każde 3 tys. Niemców zostaje oznaczone białą, każde 3 tys. Rosjan czerwoną lampką. Za mapą znajduje się skomplikowana maszyneria oraz sieć 60 tys. metrów kabla elektrycznego. Z przekręceniem tastra poczyna maszyna działać. Ogromny elektryczny zegar, umieszczony w lewym górnym rogu mapy, wskazuje 27 sierpnia. W tej chwili zaczęła się operacja. Mapa - ściana zasiana lampkami białymi i czerwonymi. Czerwone się panoszą, białe zapalają się gdzieś daleko na zachodzie. Wskazówka zegara się posuwa. Odmierzają się godziny i dnie. Równomiernie w terenie zapalają się i gasną coraz nowe lampki. Przed nami biegną długie rzędy zasłon, pierwszych, drugich i trzecich linii ognia i rezerw. W kotle o średnicy 40 km, mrowią się niby w przedśmiertnym paroksyzmie resztki trzech korpusów rosyjskich. Te świetlne linie skręcają się w paroksyzmach walki, obejmują się dookolnymi mackami i giną, gasną… To formacje, które wybito lub wzięto do niewoli.
Coraz mniej czerwonych lampek. Coraz niklej (…). O godz. Czwartej rano dnia 30 sierpnia 1914 r. gaśnie ostatnia lampka gdzieś w okolicy Wielbarka. To pobity Samsonow, przedzierając się przez gąszcze leśne z grupką kilku oficerów, bez sztabu, bez ordynansów, bez eskorty - strzela sobie w łeb. Dowódca XV, dowódca XIII korpusu - w niewoli! W niewoli 13 generałów. Koniec." [M. Wańkowicz, Na tropach Smętka, s. 422.]
Dzięki budowie pomnika zyskał bardzo Olsztynek. Rynek i większość ulic otrzymały lepszą nawierzchnię, ukończono kanalizację. W 1932 r. otwarto nową szkołę podstawową wg projektu prof. Krugera. Szkoła ta była traktowana jako wzór niemieckiej doskonałości budowlanej. Zmodernizowano zaopatrzenie miasta w wodę (nowa wieża ciśnień na terenie starego cmentarza) i energię elektryczną. W pobliżu jeziora Jemiołowo zbudowano młodzieżowy dom wycieczkowy na 160 miejsc, jeden z największych i najpiękniejszych w Prusach Wschodnich. W centrum miasta w budynku ratusza powstał nowoczesny hotel "Keiserhof" na 60 miejsc. Kolej zbudowała nowy funkcjonalny dworzec, który dobrze służy podróżnym do dnia dzisiejszego.

Do Olsztynka przyjeżdżało coraz więcej ludzi, aby obejrzeć Tannenberg - Denkmal. Pomnik ten nabrał nowego większego znaczenia po dojściu do władzy w Niemczech Adolfa Hitlera. Naziści uczynili z tego miejsca symbol chwały oręża niemieckiego. Już w sierpniu 1933r. przybył tutaj Adolf Hitler jako kanclerz Rzeszy Niemieckiej. Odbyła się wtedy wielka impreza patriotyczna.

Największą uroczystością w dziejach pomnika był pogrzeb prezydenta Rzeszy feldmarszałka Paula Hindenburga 7 sierpnia 1934 r. Ciało Hindenburga wbrew jego wcześniejszej woli, zostało przewiezione z Neudeck do Olsztynka i tutaj z udziałem najwyższych władz niemieckich i przedstawicielstw zagranicznych odbyły się uroczystości pogrzebowe. Przy dźwiękach dzwonów i huku salw armatnich złożono trumnę z feldmarszałkiem w jednej z wież. Hitler, obecny na pogrzebie, wygłosił mowę pożegnalną używając w teatralnym geście górnolotnych słów: "Toter Feldherr, geh' ein In Walhalla!" (Wodzu naczelny, zmierzaj ku Walhalli).

Życzenie Hitlera, aby pomnik tannenberski zamienić w mauzoleum Hindenburga, zostało spełnione. Wcześniej pomnik ten nie był nigdy przewidywany jako mauzoleum. Ani Hindenburg, ani projektanci budowli nigdy o takim jej przeznaczeniu nie myśleli.

Po uroczystościach pogrzebowych sam Hitler nakreślił plany przebudowy pomnika. Cały dziedziniec obniżono o 2,5 metra, zlikwidowano wielki krzyż i mogiłę nieznanych żołnierzy na środku dziedzińca. Cały plac wyłożono kamiennymi płytami, do wież prowadziły kamienne schody, dziedziniec nabrał amfiteatralnego wyglądu. Również w tym czasie przebudowano 5. wieżę uwzględniając w niej grobowiec Hindenburga i jego żony. Specjalnym dekretem Hitler podniósł pomnik do rangi "Pomnika Chwały Rzeszy". Był to jedyny pomnik na terenie Rzeszy, który otrzymał takie miano.

Hitlerowcy osiągnęli swój cel. Tannenberg stał się symbolem, mitem, miejscem pielgrzymek dla tysięcy Niemców. Młodzież szkolna obowiązkowo wyjeżdżała na wycieczki do Olsztynka, rokrocznie spotykali się tutaj weterani I wojny swiatowej. Propaganda faszystowska robiła wszystko, aby rozpropagować to miejsce w całych Niemczech. Wydawano książki, przewodniki, tysiące widokówek, a nawet specjalne znaczki pocztowe z wizerunkiem pomnika - mauzoleum.

W każdej miejscowości związanej w jakiś sposób z bitwą stawiano pomniki, fundowano tablice lub specjalne witraże w kościołach, czcząc w ten sposób zwycięstwo armii niemieckiej. Olsztynek również posiadał takie pamiątki. Na rynku obok kościoła ewangelickiego postawiono na wysokim postumencie pomnik z brązu, przedstawiający pruskiego piechura z I wojny światowej, w kościele zaś był specjalny ołtarz. W mieście dwie ulice nazwano imieniem bohaterów bitwy 1914r. (Hindenburg-strasse - obecna ulica Grunwaldzka i Goltz-strasse - obecna ulica Daszyńskiego).

W 1939 r. przypadała 25. rocznica sławnej bitwy. Z tej okazji przygotowano zjazd weteranów I wojny światowej. Miała to być gigantyczna uroczystość. Na polach w pobliżu Królikowa tuż za murami pomnika pobudowano miasteczko zlotowe. Uroczystości jednak nie odbyły się ponieważ wybuchła II wojna światowa. W pierwszych dniach września do baraków przypędzono polskich jeńców. W ten sposób powstał obóz jeniecki Stalag IB Hohenstein, jeden z większych na terenie Prus Wschodnich. Przez obóz ten przeszło tysiące żołnierzy różnych narodowości, a ponad 50 tysięcy zmarło wskutek chorób, głodu i złego traktowania. Najwięcej zmarło jeńców radzieckich, których Niemcy tratowali ze szczególnym okrucieństwem. Po obozie pozostał duży cmentarz na Sudwie.

Nadszedł rok 1945, do Prus Wschodnich dotarły wojska radzieckie. Niemcy, obawiając się profanacji ze strony Rosjan, postanowili wywieźć zwłoki Hindenburga i jego zony oraz całe wyposażenie mauzoleum, natomiast sam pomnik wysadzić w powietrze. Zadanie to mieli wykonać żołnierze 299 dywizji piechoty przy VII Korpusie Pancernym. 20 stycznia wywieziono zwłoki Hindenburga i jego żony oraz część eksponatów, które poprzez Królewiec trafiły do Niemiec. Feldmarszałek po długiej tułaczce znalazł spoczynek prawdopodobnie w katedrze w Marburgu.

W nocy z 21 na 22 stycznia żołnierze niemieccy wysadzili wieżę wejściową oraz wieżę Hindenburga. Reszty nie zdołali zniszczyć, zapewne z braku materiałów wybuchowych i czasu. Wkrótce po tym wydarzeniu do Olsztynka wkroczyły wojska radzieckie. Warto wiedzieć, że Rosjanie nakręcili film przedstawiający pomnik-mauzoleum w 1945 r. Rosjanie pomnika nie niszczyli, zadowolili się spaleniem Olsztynka.

Po wojnie okaleczony Tannenberg-Denkmal stał do 1949 r., kiedy to zaczęła się faktyczna dewastacja budowli. Zerwano płyty granitowe z dziedzińca, część z nich posłużyła jako materiał budowlany przy wznoszeniu Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz Domu Partii, część płyt użyto przy budowie pomnika wdzięczności dla Armii Czerwonej w Olsztynie (tzw. szubienica wg projektu Xawerego Dunikowskiego). W tym roku prawdopodobnie nastąpiło wysadzenie części murów pomnika przez saperów, podobno od wybuchu wyleciało mnóstwo szyb w domach w Olsztynku.

Niszczenie pruskiego pomnika trwało przez wiele lat. Czyniono to w sposób planowy lub żywiołowy przez ludność okoliczną, która pozyskiwała tutaj materiał budowlany do wznoszenia chlewków, kurników i innych gospodarczych budynków. Na początku lat 80-tych noszono się z zamiarem przeprowadzenia przez centrum Tannenbergu nowej obwodnicy koło Olsztynka. W związku z tym niszczono resztki murów, a zagłębienia po dziedzińcu zaczęto zasypywać różnego rodzaju odpadami. Z budowy obwodnicy zrezygnowano, pod koniec lat 80-tych postanowiono urządzić tutaj strzelnicę z broni małokalibrowej. Z pomnika pozostały jedynie fundamenty ukryte głęboko w ziemi i wzgórze z wgłębieniem w środku. Wszystko to jest zasypane różnego rodzaju materiałem i porośnięte krzewami i chwastami. Taki jest smutny koniec sławnego w całych Niemczech "Pomnika Chwały Rzeszy".

Z innych obiektów towarzyszących pomnikowi też prawie nic nie pozostało. Tannenebrg-Krug został spalony, a na jego miejscu wiele lat później wybudowano Zajazd Mazurski, wszystkie posągi z kamienia i brązu zostały rozkradzione bądź zniszczone, zachował się jedynie kamienny lew stojący obecnie na olsztyneckim rynku.
Cmentarze i pojedyncze groby zdewastowano, pozostały jedynie zapadłe mogiły porośnięte trawą i zielskiem oraz zmurszałe, połamane krzyże. Nawet na miejscu dawnego obozu jenieckiego koło Królikowa pasą się krowy lub rosną zboża. Tylko park posadzony na chwałę niemieckich zwycięstw rozrósł się wspaniale i szumi cicho poległym, którzy tutaj znaleźli wieczny spoczynek.

Share