• Dziedzictwo kultury i przyrody
    Dziedzictwo kultury i przyrody
  • Usługi turystyczne
    Usługi turystyczne
  • Turystyka aktywna
    Turystyka aktywna
  • Kultura
    Kultura
  • Sztuka
    Sztuka
  • Warmiński styl
    Warmiński styl
  • Termy Warmińskie
    Termy Warmińskie
  • Przewodnik po Warmii
    Przewodnik po Warmii

Szlak Śladami Napoleona ("Dom Warmiński")

ImageImage

Napoleon, cesarz Francuzów słynął z wojowniczego usposobienia i niewielkiego wzrostu. Ten geniusz taktyki wojennej w swoich licznych kampaniach wojskowych zawitał także na Warmię. Pamięć o tym wodzu, pomimo upływu dwustu lat, nie zaginęła. Postać Napoleona przetrwała na Warmii w tradycji ustnej, oraz w pokazywanych po dziś dzień miejscach, w których cesarz odpoczywał, czy dowodził. Miejsca te noszą charakterystyczne nazwy, jak chociażby barkwedzki „dąb Napoleona”. Jak głosi miejscowa tradycja, Napoleon kierował bitwą stojąc przy tym ogromnym drzewie (w rzeczywistości był to jeden z jego wodzów).

 

Pamiętając o pobycie Napoleona na Warmii, chcąc podtrzymać i kultywować związaną z nim tradycję, Program „Dom Warmiński” wystąpił z inicjatywą wytyczenia szlaku turystycznego, oznakowanego w terenie poglądowymi tablicami ilustrującymi napoleońską kampanię. Szlak ten pokazuje jeden epizod z pobytu Napoleona w naszym regionie, epizod niezwykle dynamiczny i pasjonujący. Jest on szlakiem pieszym, o długości 39 km, a prowadzi przez piękne warmińskie wioski, które w lutym 1807 roku były świadkami morderczych potyczek i pościgu Napoleona za połączonymi siłami rosyjsko-pruskimi. Te ostatnie, nie mogąc stawić czoła geniuszowi strategicznemu cesarza Francuzów, który dążył do walnej bitwy, w pośpiechu wycofywały się unikając walki. To, co udało im się na Warmii, kilka zaledwie dni później nie udało się pod Iławą Pruską. Rozpoczęty na Warmii pościg za wojskami rosyjskimi zakończył się bowiem walną, dwudniową bitwą (7-8 lutego 1807 r.) w której Napoleon rozgromił swych przeciwników.

Wybierzmy się w pieszą wędrówkę śladami tej ciężkiej zimowej kampanii, poznajmy warmiński teatr wojny z lutego 1807 roku. Wędrówka nasza rozpoczyna się w Barkwedzie. 3 lutego 1807 roku miała tu miejsce ciężka i niezwykle krwawa bitwa o przeprawę na rzece Łynie. Po opanowaniu przez Napoleona Olsztyna, Rosjanie wycofali się w kierunku Gutkowa. Wówczas cesarz nakazał części swych oddziałów udanie się w kierunku Dywit, aby w okolicach Barkwedy dokonać przeprawy przez Łynę i zaatakować Rosjan od tyłu. W bitwie tej wziął udział korpus marszałka Soulta i to on prawdopodobnie dowodził ruchami wojsk spod ogromnego dębu. Miejscowa ludność musiała go zapewne pomylić z samym cesarzem, stąd wzięła się nazwa „dąb Napoleona”.

Z Barkwedy udajemy się w stronę Gutkowa. Wówczas była to jeszcze wioska, dziś jest to już dzielnica Olsztyna. Do Gutkowa Napoleon zawitał pod wieczór 3 lutego. Tutaj też postanowił spędzić noc na wzgórzu, opracowując plany bitwy, którą z nadejściem świtu miał nadzieję wydać wojskom rosyjskim, znajdującym się wówczas bardzo blisko głównych sił francuskich – pod Jonkowem. Z nadejściem dnia Napoleon wszedł na do dziś istniejącą wieżę gotyckiego kościoła w Gutkowie i z niej śledził ruchy wojsk i wydawał rozkazy swej zgromadzonej na walną rozprawę 30 - tysięcznej armii. Niestety, przeciwnik wycofał się pod osłoną nocy i rankiem 4 lutego po rozpoczęciu natarcia Napoleon zorientował się, że walczy jedynie z tylnią strażą wycofującej się armii. Natychmiast przystąpił do pościgu za uciekającymi wojskami.

Z Gutkowa wędrujemy 7 km w kierunku Mątek. W Mątkach stacjonowała część napoleońskich wojsk mająca wziąć udział w bitwie. Zrobiwszy kolejne 2 km docieramy do Jonkowa. Tutaj miało dojść do wielkiej bitwy, tutaj też zgromadzone były główne siły rosyjsko-pruskie pod dowództwem gen. Benningena. To on, zorientowawszy się, że Napoleon planuje zgnieść jego armię w decydującej bitwie pod Jonkowem, nakazał nocą z 3 na 4 lutego odwrót. Do dziś ślady wojsk rosyjskich widoczne są w okolicy postaci wałów zwanych nawet "rosyjskim szańcem". Są to wykopane przez siły rosyjsko-pruskie umocnienia, za którymi kryła się armia.

Kolejną odwiedzaną przez nas wioską są oddalone od Jonkowa o 5 km Łomy. Tędy uciekała armia rosyjska, a w ślad za nią podążał Napoleon ze swymi oddziałami. Z Łomów do miejscowości Pupki mamy 3,5 km. W miejscowości tej nocował z 4 na 5 lutego jeden z generałów napoleońskich, dowodzących lewym skrzydłem całej kampanii. Kolejną wioską w naszej wędrówce jest Gołogóra, przez którą przechodziły obydwie armie.

Zaledwie 2.5 km dalej dochodzimy do wsi Skolity. 6 lutego 1807 roku w okolicach Skolit doszło do bitwy między francuskimi dywizjami marszałka Neya, który ścigał uciekających Prusaków. W wyniku bitwy do niewoli dostało się 3 tyś. jeńców z armii pruskiej. Na plebanii w Skolitach Napoleon spędził noc. Kolejną wsią na naszym szlaku jest Dąbrówka, następną zaś Konradowo. Tutaj doszło do bitwy pomiędzy siłami marszałka Neya, a tylną strażą rosyjską pod dowództwem Baggowuta, który, mocno przez Neya naciskany, pod Konradowem rozwinął swą kawalerię. Jednak wobec widma klęski wycofał się do samego Konradowa, gdzie połączył się z całością armii rosyjsko-pruskiej. Wspomniana wcześniej wioska Dąbrówka stanowiła w czasie bitwy pod Konradowem jeden z punktów rosyjskiego oporu.

Na Konradowie, leżącym na skraju Powiatu Olsztyńskiego kończy się nasza wędrówka śladami lutowej kampanii Napoleona.

Share