• Dziedzictwo kultury i przyrody
    Dziedzictwo kultury i przyrody
  • Usługi turystyczne
    Usługi turystyczne
  • Turystyka aktywna
    Turystyka aktywna
  • Kultura
    Kultura
  • Sztuka
    Sztuka
  • Warmiński styl
    Warmiński styl
  • Termy Warmińskie
    Termy Warmińskie
  • Przewodnik po Warmii
    Przewodnik po Warmii

Łuczywa sia mózić po warmijsku

Dialekt warmiński powstał w wyniku wymieszania się różnych gwar polskich, którymi mówili osadnicy kolonizujący południową część biskupstwa przede wszystkim w XVI stuleciu. Były to głównie gwary chełmińsko – dobrzyńskie, oraz mazowieckie. Z czasem, w wyniku izolacji od reszty gwar polskich, dialekt warmiński przestał ewoluować i nie podlegał przemianom, które miały miejsce w pozostałych częściach porozbiorowej Kongresówki. Stąd zachowanie w gwarze warmińskiej wielu średniowiecznych archaizmów leksykalnych i historycznych cech gramatycznych, oraz obecność wyrazów i zwrotów niespotykanych na innych terenach zamieszkałych przez ludność polskojęzyczną. Trafnie ujął to Walenty Barczewski, pisząc: [...] mowa Mazowsza pogranicznego, w Kongresówce mając mistrzów, kształciła się dalej i postępowała z czasem, warmijska zaś pozostała na tym samym stopniu, który zajmowała przed 350 latami. Z tego powodu gwara warmińska jest szczególnie cenna dla współczesnych badaczy dawnego języka polskiego.

 

Nie można tutaj też nie zauważyć wpływu języka niemieckiego na dialekt warmiński, wpływu wynikłego z wieloletniego nie tylko obcowania, ale wręcz presji, wywieranej przez kulturę niemiecką na warmińskich Polaków. Stąd obecne w gwarze ludności polskiej południowej Warmii liczne szpecące ją germanizmy.

Ciekawym elementem mowy warmińskiej jest ponadto obecność w niej wyrazów i zwrotów charakterystycznych dla „ludności bałtyjskiej”, czyli Prusów. Jest to zrozumiałe, kiedy weźmie się pod uwagę fakt, że polscy koloniści w XVI wieku żyli jeszcze obok ostatnich resztek ludności pruskiej, która całkowicie zniknęła z kart historii dopiero w wieku XVII.

Nie wchodząc bliżej w podziały, którym ulegał sam dialekt warmiński dzieląc się, zgodnie ze słowami Barczewskiego na „a” i „e”, spróbujmy poznać najważniejsze elementy tej historycznej gwary, która dziś jest już niemal zupełnie martwą.

Warmiacy mówili gwarą znacznie bardziej miękką od innych dialektów języka polskiego. Warmiak miękczy o stopień dalej, niż gramatyka podaje, pisał przed laty ksiądz Barczewski. Z tego powodu miękkie i – ji, brzmiało na Warmii, jak zi po spółgłoskach dźwięcznych b, w, przy czym spółgłoska w stawała się niema. Zatem Warmiak nie mówił bierze, lecz bzierze, nie bieda, ale bzieda i nie wino, lecz – zino, podobnie, jak i nie wiosna, ale ziosna. Owo miękkie i – ji po spółgłoskach bezdźwięcznych f i p brzmiało z kolei jak si, przy czym, analogicznie nieme stawało się tu f. Kolejną osobliwością gwary warmińskiej jest, o czym wspomniano wyżej, zachowanie średniowiecznych form koniugacji i deklinacji. Wliczamy w to np. końcówki wa, zamiast my, ta w miejsce cie. Dotyczyło to czasu przeszłego i teraźniejszego. Dlatego mówiono mawa, miast mamy, będziewa, będzieta, a nie będziemy, będziecie. W czasie przeszłym zaś u zamiast i, np. bziułem, zamiast biłem i analogicznie bzilim, bziliśta, bzili. Różnice gwarowe między Warmiakami, a resztą Polaków zachodziły także i w deklinacji. W celowniku często zamiast owi mówiono u, np. człozieku, a nie człowiekowi, panupanowi. W dopełniaczu rodzaju żeńskiego używano na Warmii końcówki -ów, np. żonów, córków itd. Z kolei przymiotniki rodzaju żeńskiego w liczbie pojedynczej posiadały w drugim i trzecim przypadku końcówkę y, zamiast ej (np. swoi dobry córki).

Inną jeszcze charakterystyczną cechą „warmińskiego” było stawianie ł przed występującą na początku wyrazu literą o, np. w wyrazach łorać – orać, czy łutarz - ołtarz. Ponadto do gwary warmińskiej weszło wiele wyrazów niemieckich, np. geszenk (Geschenk) – prezent. Rozmaitych wyróżników gwary warmińskiej jest oczywiście więcej, tym niemniej jednak wymienione wyżej są najważniejsze i najbardziej charakterystyczne dla języka polskojęzycznych Warmiaków.

Zostawmy jednak reguły gramatyki warmińskiej językoznawcom, filologom i zapoznajmy się z oryginalnym tekstem, pisanym autentyczną gwarą z południowej Warmii. Jest to opowiedziana przez Warmiaka z krwi i kości, nawet nie celowa stylizacja, lecz wyrosła z warmińskiej ziemi, ludowa opowieść o duchu, pochodząca z okolic Purdy, a spisana ok. roku 1964:

Kedaj po pierwszej wojnie światowej majątki Prejłowo, Pajtuny i Patryki to b’iłi rozparcelowane. To wtedy tak poziedywali, co o dwunasty w noc•i było słuchać, jak kareta jeździuła, do pół wsi zajechała i zginęła. W Prejłozie to był jeden pan, naz•iwał się Bałda. To jek robotnicy nie nieli drew suchych i poszli kraść do lasa, a pana nie było w domu, to jek zaczęli rznąć drzewo, to stojał pan kiele nich i chłopy się polękli i uciekli. To biła jego druga postać.

Ludzie poziedujo, co jak taki pan frajmajer zaprzeda dusze diabłoziu, to niał sia krsio podpisać. To un dostał drugo postać i nic mu nie brakowało. Taki do do kościoła nie chodziuł, ale nic nikomu złego nie zrobziuł.

Nie będziemy zamieszczać tutaj tłumaczenia powyższego tekstu na język literacki. Nie ma chyba takiej potrzeby gdyż, jak pisał Seweryn Pieniężny w swych stylizowanych na gwarę warmińską, przedwojennych felietonach Kuba spod Wartemborka gada, drukowanych w „Gazecie Olsztyńskiej”, ów tekst je w gwarze tamtejszej, ale myśla, że wciurko skapujeta.

Obecnie gwara warmińska niestety zanika. Proces ten, zapoczątkowany już germanizacyjną polityką władz pruskich, kontynuowany był także za czasów Republiki Weimarskiej, oraz III Rzeszy – w dwudziestoleciu międzywojennym. Skutkiem tej świadomej polityki władz, coraz mniej Warmiaków przyznawało się do swej polskości, a „warmińskim” rozmawiano zwykle jedynie w rodzinnym gronie. W szkołach za mówienie po polsku, co bardziej gorliwi nauczyciele kazali dzieciom nosić tabliczku z uwłaczającym napisaem Pollack. Gwara warmińska stawała się coraz bardziej językiem uważanym za język „plebsu”. Co bardziej uświadomieni polscy Warmiacy przeciwstawiali się tym praktykom, podnosili wagę kultywowania języka swych przodków. Mimo, iż dziś podkreśla się ich osiągnięcia, to jednak należy ze smutkiem przyznać, że ruch polski na Warmii od swych narodzin w ostatniej ćwierci XIX stulecia, aż do roku 1939 stopniowo podupadał i tracił zwolenników. Będziemy jeszcze o tym mówić.

W czasie wojny naziści wymordowali wielu Warmiaków przyznających się do polskich korzeni i mówiących piękną warmińską mową, w tym i najwybitniejszych, jak Seweryna Pieniężnego, czy Leona Włodarczaka i in. Mimo tego wielu Warmiaków wciąż mówiło polską gwarą. Dopiero od roku 1945, w wyniku migracji ludności – napływu osadników z Wileńszczyzny, z Warszawy i z innych ziem przedwojennej Polski, oraz wyjazdu wielu „warmińskojęzycznych”, rdzennych mieszkańców tych ziem do Niemiec, gwałtownie zaczęła maleć liczba osób mówiących miejscowym dialektem. Rok 1945 jest tu wyraźną cezurą czasową, cezurą, która przerwała tkwiącą korzeniami w średniowieczu ciągłość historyczną warmińskiej kultury.

Obecnie gwarą warmińską posługuje się coraz mniejsza liczba ludzi. Szacuje się, że rdzennych Warmiaków, którzy pozostali po wojnie na swej ojcowiźnie, jest dzisiaj nie więcej, jak 4000 osób. Należałoby do tego doliczyć także tych władających polską gwarą dawnych mieszkańców regionu, którzy opuścili swe ziemie po roku 1945 i wyemigrowali do Niemiec. I mimo, że są dzisiaj osoby, jak Edward Cyfus, którzy starają się popularyzować gwarę warmińską wśród dzisiejszych mieszkańców tej krainy, to jednak „język warmiński” niewątpliwie przeszedł już do historii, stając się zabytkiem filologii. Pasjonującym, ze względu na swe pochodzenie i historię, ale jednak zabytkiem.

Share