• Dziedzictwo kultury i przyrody
    Dziedzictwo kultury i przyrody
  • Usługi turystyczne
    Usługi turystyczne
  • Turystyka aktywna
    Turystyka aktywna
  • Kultura
    Kultura
  • Sztuka
    Sztuka
  • Warmiński styl
    Warmiński styl
  • Termy Warmińskie
    Termy Warmińskie
  • Przewodnik po Warmii
    Przewodnik po Warmii

Kapliczki warmińskie - album Mirosława Bojenko

Prezentujemy Państwu album fotograficzny pt. "Warmińskie Kapliczki" wydany w lutym 2012 r., zawierający około 300 barwnych fotografii. Książka ta jest efektem 20 letnich wędrówek Mirosława Bojenko po drogach i bezdrożach Warmii. Zawarte w niej zdjęcia ukazują piękno i wyjątkowość zarówno fotografowanych kapliczek jak i otaczającego je krajobrazu. Jest też świadectwem przemijającego czasu, gdyż wiele z przedstawionych obiektów zmieniło swój wygląd, czy wręcz przestało istnieć.

Mirosław Bojenko "Kapliczki warmińskie" PDF (26,5 MB)

W ośmiu podrozdziałach zamieszczono fragmenty map Warmii z okresu XVI - XVIII w. czyli czasów, kiedy część opisanych obiektów powstała. Znajdują się tam też polsko-niemieckie spisy miejscowości wraz z nazwami powiatów obecnych i byłych. Na końcu zamieszczony został spis wszystkich miejscowości z jakich pochodzą przedstawione kapliczki. Teksty i opisy kapliczek sporządził Adam Brosch absolwent wydziału historii i stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warmińsko - Mazurskim w Olsztynie.

Różynka (pow. olsztyński)

Różynka (pow. olsztyński), fot. Mirosław Bojenko

W celu nabycia albumu fotograficznego prosimy o kontakt z biurem Stowarzyszenia "Dom Warmiński"

Przydrożne obiekty kultu religijnego

OpinPieniężnoPosady

Artykuł Stanisława Kuprjaniuka - fotodokumentalisty i przewodnika, pracownika Muzeum im. Mikołaja Kopernika we Fromborku.

Przydrożne obiekty kultu religijnego na Warmii

Warmia, nazywana niejednokrotnie “Świętą Warmią”, ma wszelkie predyspozycje do tej nazwy. Jest bowiem krainą kapliczek i krzyży przydrożnych, licznie rozsianych wzdłuż dróg wijących się między łagodnymi pagórkami. Są one znakiem wyróżniającym to terytorium od sąsiadujących z nią, niegdyś protestanckich Mazur, Żuław i Powiśla.

Czytaj więcej: Przydrożne obiekty kultu religijnego

Wywiad z Władysławem Katarzyńskim

Prezentujemy Państwu wywiad z Władysławem Katarzyńskim, redaktorem "Gazety Olsztyńskiej", miłośnikiem historii i kultury Warmii.

Szymon Drej: Czy jest Pan znawcą Warmii?

Władysław Katarzyński: Nie jestem znawcą Warmii, ale raczej jej miłośnikiem. Przy okazji pracy dziennikarskiej cały czas czas ją poznaję. Poznaję Warmiaków - rozmawiamy o warmińskości tej ziemi i o folklorze.

S. D.: Skąd wzięła się ta miłość do Warmii?

W. K.: Z Warmią związany byłem w zasadzie od początku mojej kariery zawodowej. Kiedy skończyłem Studium Nauczycielskie w 1969 roku, inspektor szkolny Jan Jaszczuk skierował mnie do szkoły w Jarotach. Jaroty były wówczas wsią. Szkoła mieściła się w poniemieckim budynku w pobliżu dzisiejszego kościoła, którego wówczas jeszcze nie było. Olsztyn leżał od Jarot w odległości trzech kilometrów, a najbliższe zabudowania Olsztyna znajdowały się na ulicy Pstrowskiego. Dojeżdżałem zatem do tej ulicy z ulicy Jagiellońskiej, a następnie do szkoły szedłem pieszo. Bywało, że jak była ślizgawka, to przyczepiałem się do autobusu i jechałem za nim na łyżwach. To, co mnie najbardziej wówczas w Jarotach zaskakiwało to fakt, że na ulicach bardzo często słyszałem język niemiecki. Nawet dzieci mówiły czasami po niemiecku. Wynikało to z faktu, że ich rodzice i dziadkowie znali i porozumiewali się gwarą warmińską i sami uczyli się w szkole niemieckiej i doskonale znali ten język. Takim też językiem porozumiewali się w domach. Z czasem było takich osób coraz mniej. Wielu Warmiaków wyjeżdżało do Niemiec.

Czytaj więcej: Wywiad z Władysławem Katarzyńskim

Wywiad z Marianem Jurakiem

Marian Jurak, prezes warmińsko-mazurskiego PTTK

Prezentujemy Państwu wywiad z Marianem Jurakiem, prezesem warmińsko-mazurskiego oddziału PTTK. Wywiad został przeprowadzony w związku z wydaniem przez PTTK Przewodnika po szlakach kajakowych województwa warmińsko-mazurskiego.

Szymon Drej: Jak narodziła się idea opracowania przewodnika po szlakach kajakowych Województwa Warmińsko-Mazurskiego?

Marian Jurak: Coraz więcej osób zajmuje się turystyką kajakową. Kiedyś była to turystyka ludzi przygotowanych, którzy byli bardzo sprawni, również technicznie, ludzi, którzy umieli bardzo dobrze pływać kajakiem i również wpław. Dzisiaj coraz więcej osób stawia sobie za punkt honoru, żeby chociaż jeden dzień spędzić w kajaku, na wodzie. To z pewnością jeden powód. Drugi jest niewątpliwie taki, że większość osób uważa, że w Województwie Warmińsko-Mazurskim jedyną rzeką nadającą się do pływania kajakiem jest Krutynia. Z tego powodu na Krutyni można spotkać tak ogromne tłumy ludzi, że przyjemność pływania po niej jest właściwie żadna. Natomiast w naszym regionie jest kilkanaście rzek dostępnych dla każdego typu uczestnika spływu, w tym także i dla nowicjuszy. Są to zatem rzeki, zgodnie z używaną przez nas terminologią "łatwe i nieuciążliwe". Oczywiście, kilka opisanych w naszym przewodniku rzek posiada odcinki "uciążliwe", ale tego uniknąć nie sposób.

Czytaj więcej: Wywiad z Marianem Jurakiem

Wędrujmy z Napoleonem!

Informator turystyczny

Prezentujemy Państwu napisany przez Pana Sławomira Skowronka z Lidzbarka Warmińskiego informator turystyczny poświęcony dziejom kapmanii Napoleona w Prusach w latach 1806-1807. Pełny tekst do pobrania w pliku PDF.

Sławomir Skowronek, Wędrujmy z Napoleonem (PDF)

WĘDRUJMY Z NAPOLEONEM


Drodzy Współziomkowie i Turyści!

Wojnę 1806 – 1807 sprowokowały Prusy, zaniepokojone wzrostem potęgi Francji i niezadowolone z podziału łupów, ulegające czarowi swej pięknej a nienawidzącej Napoleona królowej Luizy. Po klęskach pod Jeną i Auerstedt wsparła je Rosja, pragnąca wyrównać rachunki za Austerlitz. Losy wojny ponownie powiązały Cesarza Francuzów ze sprawą polską. Na przełomie 1806 i 1807 roku główne działania wojenne przeniosły się do Prus Wschodnich.

Czytaj więcej: Wędrujmy z Napoleonem!

Szlak Śladami Napoleona ("Dom Warmiński")

ImageImage

Napoleon, cesarz Francuzów słynął z wojowniczego usposobienia i niewielkiego wzrostu. Ten geniusz taktyki wojennej w swoich licznych kampaniach wojskowych zawitał także na Warmię. Pamięć o tym wodzu, pomimo upływu dwustu lat, nie zaginęła. Postać Napoleona przetrwała na Warmii w tradycji ustnej, oraz w pokazywanych po dziś dzień miejscach, w których cesarz odpoczywał, czy dowodził. Miejsca te noszą charakterystyczne nazwy, jak chociażby barkwedzki „dąb Napoleona”. Jak głosi miejscowa tradycja, Napoleon kierował bitwą stojąc przy tym ogromnym drzewie (w rzeczywistości był to jeden z jego wodzów).

Czytaj więcej: Szlak Śladami Napoleona ("Dom Warmiński")