• Dziedzictwo kultury i przyrody
    Dziedzictwo kultury i przyrody
  • Usługi turystyczne
    Usługi turystyczne
  • Turystyka aktywna
    Turystyka aktywna
  • Kultura
    Kultura
  • Sztuka
    Sztuka
  • Warmiński styl
    Warmiński styl
  • Termy Warmińskie
    Termy Warmińskie
  • Przewodnik po Warmii
    Przewodnik po Warmii

W obronie ojczystej mowy

Po objawieniach gietrzwałdzkich polscy chłopi warmińscy zaczęli podnosić głowy. Świadomość, że ich dążenia mają „sankcję religijną”, dodała im skrzydeł i sił nie tylko do kultywowania swych tradycji i języka, ale do głośnego domagania się poszanowania dla swej polskości. Wojciech Kętrzyński, wybitny Polak i historyk pisał, iż lud wiejski dzielnie trzyma się swego narodowego języka. W obronie ojczystej mowy wystąpili najbardziej uświadomieni przedstawiciele warmińskich Polaków. Idąc za Wielkopolską, postanowili oni urządzać wiece domagające się powrotu w szkołach nauczania w języku polskim. Pierwszy wiec, organizatorem którego był wspominany już Franciszek Szczepański, odbył się 15 sierpnia 1885 roku w Olsztynie. Mimo wcześniejszych ogłoszeń w „Allensteiner Kreisblatt”, oraz wysłania zaproszeń do nauczycieli i księży, odzew był nikły.

Na wiecu pojawiło się zaledwie dwadzieścia osób. Jednakże analogiczny wiec zorganizowany dzień później w Barczewie zgromadził już 150-ciu Polaków, głośno domagających się anulowania ustawy z roku 1873, wprowadzającej język niemiecki do nauczania w szkołach wszystkich szczebli. Wystosowano petycję do Landtagu, którą podpisało 3435 polskich Warmiaków – ojców rodzin. Była to liczba ogromna, jak na ówczesne możliwości żywiołu polskiego na Warmii. Pamiętać bowiem należy, że pod petycją podpis swój złożyli jedynie dorośli mężczyźni, z których każdy miał dzieci w wieku szkolnym lub przedszkolnym, rodziny zaś były zwykle wielodzietne. W tekście przesłanym wówczas do Landtagu polskojęzyczni Warmiacy postulowali m.in.:

1. Aby polskie dzieci uczono religii świętej we wszystkich oddziałach po polsku;
2. Aby też dzieci uczono we wszystkich oddziałach polskiego czytania i pisania tak, żeby one opuszczając szkołę dobrze to umiały, rachunków zaś ich uczono tak, aby równo dobrze po polsku i po niemiecku umiały rachować;
3. Aby nauczyciele przy szkołach z polskiemi dziećmi dobrze umieli po polsku.

Postulaty wysunięte na wiecach nie miały, jak widać, nawiązywać do rodzącego się właśnie radykalnego, „wielkopolskiego” (ze zwględu na pochodzenie pewnych jego aktywistów, jak i związki z wielkopolskimi ruchami narodowymi), jak określali go Niemcy, ruchu polskiego. Przeciwnie – polscy Warmiacy podkreślali swe oddanie i lojalność dynastii Hohenzollernów pisząc o skrupulatnym płaceniu podatków przez ludność południowej Warmii, oraz o przelewaniu swej krwi w imię pruskiego monarchy. Niestety, petycja Polaków została przez Landtag odrzucona, mimo iż znaleźli się posłowie niemieccy, jak Peter Spahn, wraz z całą frakcją katolickiej partii „Centrum”, którzy stanęli w obronie Warmiaków i głosowali za przyjęciem postulatów petycji. Ich głosy jednakże nie starczyły do przegłosowania wniosku o przyjęcie próśb warmińskich Polaków.

Share