Hartmann von Heldrungen

Hartmann von Heldrungen 1273-1282

ÓSMY NAJWYŻSZY MISTRZ KRZYŻACKI

Wybrany na urząd roku 1275 Hartman grof z Heldrungen, za panowania Bolesława Wstydliwego króla polskiego a Rudolfa cesarza rzymskiego, ten iż dworem w Wenecyjej mieszkał, pruskiej ziemi mistrza Ditrycha z Gattersleben posłał. Sam na urzędzie 8 lat będąc, w Wenecyjej umarł i tamże pogrzebion.

Za czasów jego roku 1277 Prusowie pogani z Litwą sąsiady mazowieczką, chełmińską i kujawską ziemię zburzyli. W jesieni zaś tegoż roku do łęczyczkiej ziemie wtargnęli, bez lutości ogniem i mieczem co się nawinęło burzyli, nie mając odporu 40 000 ludu, zdobycy także nieoszacowaną rzecz w cale wywiedli. Roku 1279 Bulchardus mistrz z Litwą bitwę stoczył, gdzie Hernestus mistrz iflantski i grof bruliński Gilardus z sześciądziesiąt i z siedmią bratów zakonnych starszych 9 dnia marca polegli; na miejsce mistrza Hernesta Konrad Wuchlwagen wstąpił.

Tegoż roku Bolesław Wstydliwy król polski lutościwy i pobożny umarł, wykonawszy na monarchijej polskiej 37 lat, w Krakowie u Świętego Franciszka pochowan. Prusowie pogani nie mogli się uspokoić czasu tego, ale zbraciwszy się z Litwą i panem ich Trojdanem ziemię chełmińską i Mazowsze burzyli, zamek też Bierzgłów pod Krzyżaki wzięli i w popiół obrócili, nazad potem z korzyściami kierowali. Jednakże wtóry raz się wrócili, a Lubawę i Chełm miasta mocą – ziemię też kujawską około Kowala splundrowali.

W roku zaś przyszłym, to jest 1280, Sudowitowie pruscy pogani z Litwą sambijską ziemię wojowali. Brat zaś Henryk Bannarus, kontor z Tapiowa, chcąc im wet za wet oddać, ze 12 bratów i 25 jezdnych w sudowską ziemię wtargnął, przeciw któremu Sudowitowie zebrawszy się, zadawszy mu pięć ran, zabili go a inne rozgromili. Tegoż roku mając Krzyżacy ustawiczne z Litwą i z Prusami burdy, Marienburg poczęli budować, zamek i miasto, a na tym miejscu było pierwej miasteczko Dzianter rzeczone, do którego dla lepszej obrony Nogat rzekę od Wisły przywiedziono.

W tych czasiech książę jedno sudawskie zacne, Russigenes imieniem, do kontora z Balgi ze wszytkim dworem swoim przyszedł, a z bałwochwalstwa pogańskiego na wiarę krześcijańską przystał. Niedługo potem mistrz, pruski w sudawską ziemię z wojskiem ciągnął, z którym się potrafił Ludwik Libentele, Krzyżak, wiodąc z sobą pana swego i sześćset ludu pogańskiego, które do Krystusa Pana, więźniem u nich będąc, nawrócił. Mistrz ich uznawszy, niepomału z tego był pocieszon i do sambijskiej ziemie ich posłał, tam z książęciem swoim Kadergą imieniem wszyscy pokrczeni.

Ich przykładem potem Jedekosz, starosta zamku kymonowskiego, ze wszytkim dworem swoim, z piąciąnaściąset ludzi rozmaitej płci, do Krzyżaków przyszedszy okrzcił się. Inszy Sudawowie nie mogąc wytrzymać mocy krzyżaczkiej, do Litwy swych pobratymów się przenieśli, a ziemicę swą pierwej dobrze osiadłą do tych miast spustoszoną zostawili.